Badania sugerują, że wysoka wilgotność powietrza jest jednym z czynników hamujących rozprzestrzenianie COVID-19

Odpowiednia wilgotność powietrza wpływa nie tylko na obniżoną ilość cząsteczek potencjalnie zawierających patogeny w powietrzu. Jak wykazały dwa niezależne badania, dodatkowym mechanizmem, jakim wilgotność powietrza wspomaga walkę z SARS-CoV-2 jest zwiększenie zdolności organizmu do usuwania wirusów gromadzących się w drogach oddechowych oraz intensyfikacja działania układu immunologicznego.

Inspiracją do pierwszego z opisanych badania, przeprowadzonego (W. Hugntobler i in.) było spostrzeżenie, że załogi samolotów częściej niż większość populacji zapada na grypę, pomimo koniecznego do wykonywania tej pracy dobrego stanu zdrowia. Przyczyną, jak wykazano, było ciepłe i wyjątkowo suche powietrze, na jakie personel samolotu był narażony, jednak na warunki takie narażeni są wszyscy, przebywający zimą w ogrzewanych pomieszczeniach bez regulowanej wilgotności. Wynika to ze spadku rozpuszczalności wody w powietrzu wraz z obniżaniem się jego temperatury. Przy pozbawionej nawilżacza wentylacji zimne, suche powietrze z zewnątrz jest ogrzewane i dystrybuowane do pomieszczeń. Ma ono, z punktu widzenia biologicznego optimum, duży deficyt wody.

Z kolei H. Rahmandad z MIT dokonał spostrzeżenia, że przy zbliżonych pozostałych warunkach, infekcja rozprzestrzenia się wolniej w rejonach świata, gdzie wilgotność powietrza jest większa, przy jednoczesnym wysokim promieniowaniu UV i temperaturze. W badaniach uwzględniono czynniki takie, jak uwarunkowania kulturowe, lokalne rozporządzenia na okoliczność epidemii, gęstość zaludnienia.

Jakkolwiek odpowiednie warunki środowiskowe hamują rozprzestrzenianie się COVID-19 jak i innych wirusów, należy zaznaczyć, że nie zwalnia to ze stosowania standardowych środków zapobiegawczo- ochronnych.

źródło: https://www.newsweek.com/right-level-humidity-may-important-weapon-fighting-coronavirus-new-studies-show-1507947